Lawina pozwów spada na twórców AI

Zaczyna się powoli urzeczywistniać koszmar dostawców AI. Z nowym rokiem prężnie ruszyła machina prawnicza wymierzona przeciwko sztucznej inteligencji. Wszystko rozchodzi się, o prawa autorskie.

W roku 2023 wszelkie drobne przewinienia ze strony dostawców AI, były zamiatane pod dywan. Natomiast, kwestia naruszeń praw autorskich, przez sztuczną inteligencję na masową skalę, ma wymiar długofalowy i wciąż pozostaje nierozstrzygnięta.

Dwie strony medalu 

Duzi gracze na rynku sztucznej inteligencji, twierdzą, że AI nie powinno podlegać żadnym ograniczeniom w zbieraniu danych. Natomiast twórcy, artyści czują się oszukani i żądają od firm technologicznych rekompensaty finansowej za korzystanie z ich twórczości. W poprzednim roku pozwy zbiorowe złożyło wielu słynnych pisarzy takich jak: George’a RR Martin czy John Grisham. Pozywają dostawców AI również wydawnictwa muzyczne.

Firmy AI się bronią

Duża część funduszy od tego momentu zamiast na rozwój technologii zaczęła trafiać na konta prawników start-upów. Przedsiębiorstwa starają się argumentować swoją linię obrony tym, że AI jest jak dziecko i w świetle prawa autorskiego, wykorzystanie materiałów do jego nakarmienia, jawi się całkowicie jako dozwolone.

Tak jak dziecko uczy się języka (słów, gramatyki, składni, struktury zdań) słuchając codziennej mowy, bajek na dobranoc, piosenek w radiu itd., model „uczy się” języka poprzez narażenie – poprzez szkolenie – na ogromne ilości tekstu. – oświadcza Meta.

    Wiele firm obawia się również że nakładane na nich kary zabiją rozwój sztucznej inteligencji. Jednakże nie wszyscy twórcy, stoją przeciwko AI. Wielu z nich również staje w jej obronie, tak jak np. grupa The Authors Guild, która mówi, tak. – Licencjonowanie materiałów chronionych prawem autorskim w celu szkolenia nauczycieli LLM może być kosztowne – i rzeczywiście należy przyznać mu ogromną część wartości każdego LLM, którą można przypisać profesjonalnie stworzonym tekstom.

    REKLAMA

    Jaki będzie finał tej sprawy, tego nie wie nikt. Natomiast od jej wyniku może zależeć rozwój przyszłych technologii. Dlatego, warto, aby sądy, zwaśnione strony i instytucje ponadnarodowe podjęły rozsądną decyzję.

    Add a comment

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *