Wojna o TikTok w Stanach Zjednoczonych trwa w najlepsze. Władza coraz agresywniej stara się zakazać aplikacji na terenie kraju, natomiast jej fani sukcesywnie o nią walczą.  

https://twitter.com/ParkerMolloy/status/1767943780232004092?s=20

Wojna o TikTok

Wielu twórców TikToka takich jak użytkownik V Spehar, jawnie wyraża swoją dezaprobatę w kwestii zakazu popularnej aplikacji na telefon przez władzę USA. - Ludzie mają energię, by z tym walczyć, są mądrzy i nie lubią, gdy ktoś ich lekceważy. To naprawdę smutne wiedzieć, że wybrani urzędnicy nakazują połowie Ameryki zamknąć się. - ostro oświadcza TikToker

https://www.tiktok.com/@underthedesknews/video/7334503219441323307

Jeśli zakaz TikToka wejdzie w życie to firma ByteDance, będzie zmuszona sprzedać aplikację. Jeśli jednak sprzedaż ta nie nastąpi to dystrybucja aplikacji przez największe sklepy z aplikacjami stanie się nielegalna. TikTok gorąco za pomocą swoich kanałów komunikacji namawia swoich użytkowników do protestowania. Dla wielu platforma w obecnym momencie stanowi znaczne źródło dochodu, dlatego zakazanie jej dla wielu młodych ludzi jest jednoznaczne z utratą możliwości przez nich zarobkowania.

Dyrektor generalny TikToka na obecną chwilę podkreśla, że jego firma nie jest powiązana z Komunistyczną Partią Chin. Potwierdza on, że użytkownicy aplikacji mogą swobodnie publikować treści krytyczne wobec Chin. Chew stwierdza również że jest Singapurczykiem i bez zasadne są zarzuty wobec niego, że jest powiązany z władzą Chin.

Przeciwko ustawie wypowiada się również zdecydowanie Sarah Philips, organizatorka Fight for the Future. Stwierdza ona, że Kongres Stanów Zjednoczonych powinien skupić się głównie na walce z brokerami danych, a nie z TikTokiem.

- To ksenofobiczne popisywanie się. Wszystkie rozmowy na temat zakazu TikTok zasadniczo skupiają się na tym, ponieważ ci z nas, którzy rozumieją praktyki gromadzenia danych, wiedzą, że z powodu braku przepisów dotyczących prywatności cyfrowej nasze dane są na sprzedaż od wszelkich innych firm technologicznych. - stwierdza Philips.

Problem zakazu TikToka jak wielu słusznie zaznacza, może przynieść konsekwencje w nadchodzących wyborach prezydenckich. Jeśli obecnemu prezydentowi rzeczywiście uda się wprowadzić ustawę w życie, to może się on liczyć z wielkim sprzeciwem młodych ludzi. A to daje szansę Donaldowi Trumpowi na zagarnięcie głosów dla siebie i powrót do białego domu.