Już w połowie stycznia 2026 roku podróż krakowską komunikacją miejską wejdzie na wyższy poziom komfortu. Władze miasta, wsłuchując się w głos mieszkańców, zdecydowały się na prawne usankcjonowanie zasad, które do tej pory wynikały jedynie z dobrego wychowania. Nowe przepisy porządkowe mają jeden główny cel: zapewnienie pasażerom spokoju i ochrony przed uciążliwym hałasem.
Koniec z rozmowami na głośnomówiącym
Zmiany w regulaminie są bezpośrednią odpowiedzią na petycję jednego z mieszkańców oraz liczne sygnały płynące od pasażerów zmęczonych hałasem w przestrzeni publicznej. Znowelizowane przepisy precyzyjnie określają katalog zachowań, które odtąd będą oficjalnie zabronione. W krakowskich tramwajach i autobusach nie będzie już można grać na instrumentach muzycznych ani korzystać z radioodbiorników w sposób słyszalny dla otoczenia. Najistotniejsza zmiana dotyczy jednak codziennej elektroniki. Nowe prawo wprowadza całkowity zakaz używania telefonów komórkowych oraz innych urządzeń w trybie głośnomówiącym, a także odtwarzania przez nie jakichkolwiek dźwięków, muzyki czy filmów bez użycia słuchawek.
Wspólna przestrzeń, wspólna odpowiedzialność
Wprowadzenie zakazów wiąże się z realnymi mechanizmami ich egzekwowania. Pasażerowie łamiący nowe zasady muszą liczyć się z konsekwencjami finansowymi. Jeśli kontroler biletów bezpośrednio stwierdzi naruszenie przepisów w trakcie kontroli – na przykład przyłapie pasażera na głośnej rozmowie telefonicznej lub słuchaniu muzyki z głośnika – może nałożyć opłatę dodatkową w wysokości 200 złotych. Warto przy tym pamiętać, że kara może zostać nałożona wyłącznie w sytuacji stwierdzenia naruszenia na żywo; zgłoszenia oparte na nagraniach przesłanych po fakcie lub sytuacje, w których pasażer wyłączył urządzenie przed podejściem kontrolera, nie będą podstawą do ukarania.
Rola kierowcy i motorniczego
Na straży komfortu podróżnych stać będą również prowadzący pojazdy. Kierowca autobusu lub motorniczy ma prawo zwrócić uwagę osobie zakłócającej spokój i nakazać jej zaprzestanie używania trybu głośnomówiącego. W przypadku zignorowania tego polecenia, prowadzący może wyprosić uciążliwego pasażera z pojazdu. Co istotne, w takiej sytuacji osoba wyproszona nie ma prawa do zwrotu pieniędzy za bilet. Nowe regulacje stanowią mocne wsparcie dla dotychczasowych kampanii społecznych, takich jak „Weźże gadaj ciszej”, i dają pasażerom realne narzędzia do walki o cichszą i przyjemniejszą podróż.

