Wizja jesieni życia spędzanej na spokojnym wypoczynku oddala się od tysięcy Polaków. Z najnowszych raportów ZUS i badań rynku pracy wyłania się niepokojący obraz roku 2026: rosnąca rzesza osób w wieku 50+ rezygnuje z przejścia na emeryturę nie z wyboru, lecz z konieczności ekonomicznej. Mimo to pracodawcy wciąż marginalizują politykę senioralną, nie przygotowując najstarszych pracowników na wyzwania ery sztucznej inteligencji.

Dla wielu pracowników zbliżających się do wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn – zakończenie aktywności zawodowej staje się scenariuszem finansowo nierealnym. Twarde dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie pozostawiają złudzeń. W marcu 2025 roku mediana emerytury w Polsce wyniosła nieco ponad 3544 zł, jednak sytuacja prawie pół miliona seniorów jest znacznie trudniejsza – muszą oni przeżyć miesiąc za świadczenie minimalne, wynoszące aktualnie 1878,91 zł. Co gorsza, istnieje grupa otrzymująca kwoty jeszcze niższe. W obliczu tak drastycznego spadku dochodów po zakończeniu kariery, Polacy masowo decydują się na dalszą pracę. Pod koniec 2024 roku aktywnych zawodowo było aż 872,6 tys. emerytów, co oznacza wzrost o ponad 50 proc. w ciągu ostatniej dekady.

Nastroje wśród pracowników w wieku przedemerytalnym są alarmujące. Badanie „HR & Payroll Pulse Europe 2025” przeprowadzone przez SD Worx pokazuje, że strach przed ubóstwem jest powszechny. Aż 63,3 proc. polskich pracowników w wieku 50-64 lat obawia się, że zgromadzone środki nie wystarczą na życie po zakończeniu pracy, a blisko 43 proc. odczuwa z tego powodu stały stres finansowy. Poczucie niepewności potęguje brak zaufania do pracodawców – zaledwie co trzeci przedstawiciel pokolenia „silvers” uważa, że w jego firmie decyzje płacowe podejmowane są uczciwie.

Mimo ewidentnych zmian demograficznych i konieczności dłuższego utrzymywania aktywności zawodowej, polskie firmy zdają się nie dostrzegać wagi problemu. Tylko 8 proc. pracodawców traktuje politykę senioralną jako priorytetowe wyzwanie HR. Brak systemowego wsparcia i inwestycji w rozwój kompetencji starszych kadr zauważają eksperci rynku pracy, wskazując na konieczność zmiany podejścia biznesu do zarządzania różnorodnością wiekową.

- Z najnowszych danych ZUS dowiadujemy się, że Polacy żyją coraz dłużej, dzietność jest zatrważająco niska, a obywatele pracują dalej, mimo przysługującej im emerytury. To pokazuje, że organizacje powinny wziąć na tapet politykę senioralną, którą – jak wskazuje nasze najnowsze badanie – traktują jako temat drugorzędny. Obecnie tylko 8 proc. ankietowanych pracodawców w Polsce uznało kwestię polityki senioralnej w ich firmie jako jeden z głównych wyzwań HR. Warto by biznes dostrzegł i docenił wiedzę dojrzałych pracowników i zaczął inwestować w edukację także tych pracowników, np. z zakresu nowoczesnych technologii. Jak pokazuje nasz raport, zaledwie 22,1 proc. polskich pracowników w wieku 50-64 lat przyznaje, że firma pomaga im zdobywać nowe umiejętności i doskonalić istniejące, aby przygotować ich i organizację na przyszłość opartą na sztucznej inteligencji. To rodzi stres, poczucie niepewności i wpływa na kondycję psychiczną pracowników - komentuje Paulina Zasempa, People Country Lead w SD Worx Poland.

W tym trudnym krajobrazie pojawiają się jednak pewne jaskółki zmian, choć dotyczą one głównie aspektów formalnych, a nie strategii rozwoju. Ponad połowa badanych organizacji deklaruje zapewnienie pracownikom planów emerytalnych, a co trzeci pracownik w wieku 50-64 lat potwierdza posiadanie takiego zabezpieczenia oferowanego przez firmę. To jednak wciąż za mało w zderzeniu z brakiem pomysłu na zagospodarowanie potencjału starszych kadr – tylko niespełna 20 proc. firm w Polsce aktywnie wspiera pracowników w planowaniu dalszej ścieżki kariery. Bez połączenia edukacji finansowej, wsparcia w oszczędzaniu oraz realnej polityki włączającej seniorów w cyfrową transformację, rynek pracy może wkrótce stanąć w obliczu poważnego kryzysu kompetencyjnego i społecznego.