Jak donosi redakcja dziennika „Rzeczpospolita”, komercyjne sieci medyczne stosują w umowach z lekarzami zapisy ograniczające możliwość kierowania pacjentów do specjalistów spoza własnych struktur. Praktyki te, określane w środowisku lekarskim mianem „psychiatrycznych Biedronek”, budzą poważne zastrzeżenia etyczne oraz prawne, stawiając pod znakiem zapytania fundamentalne prawo pacjenta do uzyskania optymalnej pomocy medycznej.

Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że prywatne podmioty świadczące usługi w zakresie zdrowia psychicznego nakładają na współpracujących lekarzy obowiązek lojalności biznesowej, który w praktyce wymusza zatrzymanie pacjenta wewnątrz sieci. Medycy alarmują, że klauzule te blokują im możliwość odesłania chorych na specjalistyczne testy psychologiczne czy konsultacje do zewnętrznych ekspertów, nawet jeśli jakość usług oferowanych przez dany podmiot komercyjny jest niewystarczająca lub nie odpowiada specyficznym potrzebom klinicznym danej osoby.

Stanowisko Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego

W odpowiedzi na narastające sygnały o nieetycznych zapisach kontraktowych, Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego wydał oficjalne oświadczenie. PTP jednoznacznie uznało takie praktyki za niedopuszczalne, podkreślając, że lekarz psychiatra musi zachować pełną niezależność diagnostyczną i terapeutyczną. Zgodnie z etyką lekarską, jedynym determinantem skierowania do innego specjalisty powinno być dobro osoby leczonej, a nie interes finansowy placówki.

Ograniczanie swobody wyboru ścieżki leczenia stanowi bezpośrednie uderzenie w autonomię pacjenta. Według psychiatrów cytowanych przez „Rzeczpospolitą”, model biznesowy zakładający maksymalizację zysku poprzez tzw. „domykanie sprzedaży” wewnątrz jednej organizacji stoi w sprzeczności z misją medyczną, szczególnie w tak wrażliwym obszarze, jakim jest opieka psychiatryczna i psychoterapeutyczna.

Odpowiedź operatorów medycznych i aspekty prawne

Wspomniani w publikacji „Rzeczpospolitej” operatorzy, tacy jak Lux Med czy PsychoMedic.pl, odpierają zarzuty. Lux Med argumentuje, że lekarze mają możliwość wystawiania skierowań zewnętrznych, a zapisy umowne dotyczą m.in. przeciwdziałania nieuczciwej konkurencji. Z kolei PsychoMedic.pl wskazuje na indywidualny charakter negocjacji kontraktów, zapewniając o braku generalnych zakazów kierowania pacjentów do innych podmiotów, o ile wymaga tego stan zdrowia pacjenta.

Niemniej jednak, analizowane przez dziennik wzorce umów zawierają precyzyjne wyliczenia specjalności, do których lekarz zobowiązuje się kierować pacjentów „tylko i wyłącznie” w ramach danej sieci. Takie sformułowania budzą niepokój Biura Rzecznika Praw Pacjenta. Rzecznik Konrad Madejczyk zaznacza, że zobowiązania lekarza do ograniczenia konsultacji wyłącznie do jednej struktury nie mają podstaw prawnych i mogą być kwalifikowane jako naruszenie zbiorowych praw pacjentów.

Ryzyko dla standardów Customer Care

Dla menedżerów zarządzających placówkami medycznymi i działami obsługi klienta sytuacja ta stanowi sygnał ostrzegawczy. Budowanie lojalności pacjenta w oparciu o przymus kontraktowy, a nie o jakość i kompleksowość świadczonych usług, niesie ze sobą wysokie ryzyko reputacyjne oraz prawne. W dobie rosnącej świadomości prawnej pacjentów, priorytetyzacja wyniku finansowego nad rzetelną informację medyczną może prowadzić do utraty zaufania do prywatnego sektora ochrony zdrowia.

Źródło: "Rzeczpospolita", opr. wł.