Sztuczna inteligencja (AI) przestaje być technologiczną nowinką, a staje się kluczowym narzędziem w planowaniu wakacji. Dzięki niej podróżni mogą precyzyjniej monitorować budżet i otrzymywać oferty idealnie dopasowane do ich potrzeb. Jednocześnie zmienia się model wypoczynku Polaków – zamiast jednego długiego urlopu, coraz chętniej wybieramy krótsze, ale częstsze wyjazdy, motywowane wydarzeniami kulturalnymi czy sportowymi.

Rynek turystyczny przechodzi technologiczną transformację. Jak pokazują globalne badania, podróżni są coraz bardziej otwarci na cyfrowe wsparcie. Raport „Changing Traveller Report 2026” firmy SiteMinder wskazuje, że aż 80 proc. respondentów z 14 krajów jest gotowych korzystać z AI przy wyborze usług turystycznych. Klienci oczekują przede wszystkim pomocy w monitorowaniu kosztów (44 proc.) oraz personalizacji ofert pod kątem zdrowia czy specyficznych udogodnień.

Wyzwania i personalizacja oferty

Dla branży turystycznej wdrożenie tych rozwiązań to konieczność, by sprostać rosnącym oczekiwaniom i konkurencji.

Najważniejszym wyzwaniem dla wszystkich internetowych biur podróży w Polsce w pakietowaniu dynamicznym było stworzenie i utrzymanie produktu, który byłby atrakcyjny pod względem oferty, jak i utrzymanie jego marż. Do tego dochodzi oczywiście intensywna presja cenowa całego rynku i technologiczna konkurencja, która jest nieustanna. Chodzi tu przede wszystkim o innowacje w obszarze sztucznej inteligencji, automatyzacji procesów i budowaniu na podstawie takich rozwiązań przewag niefinansowych, produktowych, jak np. gwarancje niezmienności ceny czy kompleksowa ochrona klienta – mówi Jarosław Grabczak z eSky.pl.

Kluczowym aspektem wykorzystania AI jest tzw. ekspozycja oferty. Algorytmy pozwalają na prezentowanie tego samego obiektu w zupełnie inny sposób, w zależności od tego, kto go ogląda.

W kontekście nowych technologii mam na myśli przede wszystkim ekspozycję oferty, czyli możliwość prezentowania fragmentów oferty turystycznej dostosowanych do preferencji poszczególnych grup klientów. Chodzi o to, aby rodziny z dziećmi oglądające oferty hotelowe mogły jak najszybciej zobaczyć zdjęcia prezentujące przestrzeń basenową, plażę lub infrastrukturę dla najmłodszych. W tym samym czasie ten sam hotel oglądany przez pary lub osoby podróżujące bez dzieci może być zaprezentowany w kontekście szeregu restauracji, infrastruktury sportowej czy rekreacyjnej, ale inaczej przedstawionej. Chodzi przede wszystkim o personalizację doświadczeń dla klienta – wyjaśnia Jarosław Grabczak.

Automatyzacja w modelu „one-stop shop”

Nowoczesne technologie to nie tylko sposób prezentacji, ale także usprawnienie samego procesu zakupu. Coraz popularniejszy staje się model „one-stop shop”, który pozwala na zakup wielu komponentów podróży podczas jednej transakcji.

Po dokonaniu rezerwacji to nie człowiek, ale systemy jednocześnie rezerwują w ramach jednego pakietu osobno nocleg i bilet lotniczy. Możliwe jest również zamówienie transferu między lotniskiem a hotelem. To wszystko odbywa się w czasie rzeczywistym. W ciągu kilkunastu minut od rezerwacji klient na swojej skrzynce mailowej ma dostęp do pełnej dokumentacji związanej z wybranym przez niego pakietem turystycznym, bez dokonywania kilku niezależnych płatności – mówi ekspert eSky.pl.

Sztuczna inteligencja wspiera również obsługę klienta. W eSky wirtualny agent odpowiada już na około 60 proc. najprostszych zapytań, co znacząco przyspiesza kontakt z firmą.

Turystyka eventowa i nowe kierunki

Zmiany technologiczne idą w parze ze zmianą nawyków podróżniczych. Polacy odchodzą od modelu jednego, długiego urlopu w roku na rzecz kilku krótszych wyjazdów, często wykorzystując długie weekendy i święta. Co ciekawe, coraz rzadziej celem jest samo miejsce, a coraz częściej – konkretne wydarzenie.

Coraz częściej obserwujemy podróże w kontekście nie miejsca, do którego jedziemy, tylko atrakcji. To jest w tej chwili najbardziej wyrazisty trend w podejściu do planowania i rezerwowania wyjazdów – zauważa Jarosław Grabczak. – To są np. wyjazdy związane z wydarzeniami kulturalnymi i sportowymi. W lutym możemy mówić o zimowych igrzyskach olimpijskich, które odbędą się we Włoszech. To ciekawy moment, w którym warto wyjechać za granicę, by dopingować swoich ulubieńców.

Wśród najpopularniejszych kierunków wciąż królują kraje południowej Europy: Włochy, Malta, Hiszpania, Grecja i Cypr.

Te kierunki mają ugruntowaną pozycję w topowych miejscach naszej listy. Charakteryzują się długim sezonem, świetną relacją jakości do ceny, szeroką ofertą hotelową i bardzo dużą liczbą przelotów. Można wybierać już nie tylko dzień tygodnia, ale nawet porę lotu w ciągu dnia. Dzięki temu elastyczność w dopasowaniu oferty do indywidualnych potrzeb jest bardzo dobra – mówi Jarosław Grabczak. – W 2026 roku spodziewamy się podobnej listy kierunków, które święcą triumfy w przedsprzedaży oferty na lato.

Warto jednak odnotować rosnący trend zwany „coolcation”. Ze względu na zmiany klimatyczne i upały na południu, w szczycie sezonu letniego coraz więcej Polaków wybiera chłodniejsze kierunki, takie jak Litwa, Łotwa czy Skandynawia.

Technologia nie dla każdego – powrót do offline

Mimo cyfryzacji, czynnik ludzki pozostaje istotny, zwłaszcza dla starszych grup wiekowych oraz na rynkach sceptycznych wobec AI. Z badania GfK wynika, że choć 70 proc. Polaków w wieku 35–44 lat planuje urlop online, to w najstarszej grupie wiekowej wciąż dominują biura stacjonarne. Odpowiedzią na te potrzeby jest strategia łączenia kanałów sprzedaży.

Jednym z naszych kluczowych kroków jest wprowadzenie marki Thomas Cook na polski rynek. Dzięki współpracy z agentami turystycznymi będziemy mogli uruchomić sprzedaż naszej oferty w sieciach agencyjnych, czyli w tradycyjnych biurach podróży, w modelu offline – podsumowuje Jarosław Grabczak.

Źródło: Newseria / opr. wł.