Listopadowy raport giełdowy spółki technologicznej Vee S.A., specjalizującej się w automatyzacji procesów obsługi klienta, przynosi nie tylko twarde dane o wolumenach, ale przede wszystkim sygnalizuje istotną zmianę w podejściu do mierzenia efektywności contact center. Choć w ujęciu miesięcznym odnotowano wyraźne spadki operacyjne, analiza wskaźników dziennych wskazuje jedynie na niewielką korektę, a zarząd spółki coraz wyraźniej akcentuje odwrót od modelu rozliczeń opartego wyłącznie na czasie trwania interakcji.
Dla managerów zarządzających działami Customer Service i Customer Experience, wyniki Vee S.A. stanowią interesujący benchmark wydajności zautomatyzowanych systemów konwersacyjnych w zderzeniu z tradycyjnymi modelami operacyjnymi. W listopadzie 2025 roku systemy Grupy Vee przeprocesowały łącznie blisko 889 tysięcy spraw, co w przeliczeniu na dzień roboczy daje wynik na poziomie 49,4 tysiąca obsłużonych interakcji. W porównaniu z październikiem bieżącego roku oznacza to spadek średniej dziennej liczby spraw o niespełna 2,5 proc. Równolegle, kluczowy dotychczas dla spółki wskaźnik MPC (Minutes of Processed Conversations) wyniósł w ubiegłym miesiącu 563,3 tysiąca minut, osiągając średnią dzienną wartość 31,3 tysiąca minut – co również stanowi korektę o blisko 2,8 proc. względem dnia roboczego w miesiącu poprzednim.
Warto zauważyć, że drastyczne na pierwszy rzut oka spadki miesięczne, sięgające niemal 24 proc., wynikają w głównej mierze z układu kalendarza i mniejszej liczby dni operacyjnych w listopadzie, co jest zjawiskiem naturalnym w cyklicznym zarządzaniu przepływem zgłoszeń. Mimo to, fluktuacja ta pokazuje wrażliwość modelu usługowego na sezonowość, nawet w przypadku podmiotów opierających swoją działalność na sztucznej inteligencji i automatyzacji. Wolumeny te zostały wygenerowane w toku realizacji projektów dla wymagających sektorów, takich jak bankowość, ubezpieczenia, energetyka czy branża medyczna, gdzie precyzja i czas reakcji są kluczowymi determinantami jakości.
Najistotniejszym elementem komunikatu dla strategów obsługi klienta nie są jednak same liczby, lecz zapowiedź ewolucji modelu biznesowego. Zarząd Vee S.A. wyraźnie wskazuje na dążenie do zmiany optyki – z mierzenia długości rozmowy na weryfikację jej skuteczności biznesowej. Wprowadzenie do raportowania wskaźnika "liczby spraw obsłużonych", który docelowo ma zastąpić lub zrównoważyć model minutowy, odzwierciedla szerszy trend rynkowy. Nowoczesne działy obsługi odchodzą od metryk ilościowych typu AHT (Average Handling Time) na rzecz metryk jakościowych i wynikowych, takich jak FCR (First Contact Resolution). Spółka dostrzega, że w dobie zaawansowanych botów głosowych i tekstowych, wartością dla klienta biznesowego nie jest czas, jaki bot spędza na linii, lecz finalny efekt interakcji – zamknięcie zgłoszenia, sprzedaż czy skuteczne umówienie wizyty.
Transformacja ta ma również wymiar finansowy. Choć w 2024 roku sprzedaż liczona wskaźnikiem MPC odpowiadała za miażdżącą większość, bo aż 93 proc. przychodów Grupy, obecne wdrożenia coraz częściej opierają się na modelach fixed price lub success fee. Oznacza to, że dostawca technologii bierze na siebie część ryzyka operacyjnego, gwarantując dowiezienie konkretnego rezultatu, a nie tylko dostępność infrastruktury. Zarząd Vee S.A. przewiduje, że mimo tej dywersyfikacji, w najbliższym czasie przychody będą nadal skorelowane z wolumenem minutowym, z założeniem możliwego odchylenia na poziomie 15 proc. Warto przy tym pamiętać, że na ostateczny wynik finansowy wpływ mają także projekty realizowane w trybie Proof of Concept (POC), które zazwyczaj charakteryzują się inną stawką rozliczeniową niż wdrożenia produkcyjne.
Dla managerów CS obserwacja poczynań Vee S.A. jest lekcją adaptacji technologii do realnych potrzeb biznesowych. Przejście na rozliczenia zadaniowe w automatyzacji może wkrótce stać się rynkowym standardem, wymuszając na tradycyjnych firmach outsourcingowych rewizję własnych cenników i wskaźników efektywności.



