Google tworzy wirtualnego twórcę gier komputerowych

Google Genie to kolejna nowinka technologiczna ze świata sztucznej inteligencji. Niniejsze narzędzie ze statycznego obrazu jest, w stanie stworzyć krótką grę wideo. Czy możemy mówić już o rewolucji w gammingu?

Rewolucja w branży gier komputerowych trwa w najlepsze. Jeszcze kilka lat temu każdy zapalony gracz zastanawiał się jak realistyczna będzie grafika na nowej konsoli czy najnowocześniejszym procesorze. Obecnie znacznego postępu w tym obszarze nie ma, każdy raczej zastanawia się nad tym, jak AI zmienni oblicze wirtualnej rozrywki? Być może nawet nie zmieni, ale stworzy je kompletnie od nowa.

AI deweloper gier

Sztuczna inteligencja Genie jest “dzieckiem” spółki Alphabet i ma możliwość zmiany obrazu w interaktywną wirtualną rzeczywistość. Model, żeby osiągnąć, tego typu wyniki został nakarmiony przez firmę 30 tys. godzin rozgrywek z różnorakich gier. Dzięki zintegrowaniu go z taką obszerną bazą danych uzyskano efekt generowania gry wideo na bazie statycznego zdjęcia.

Model na obecną chwilę jest bardzo ograniczony i nie działa zbyt dobrze. Natomiast w praktyce wygląda to tak, że narzędzie działa na domniemywaniu, co powinno się znaleźć na poszczególnych klatkach, biorąc pod uwagę także możliwości danego konkretnego gracza. Dodatkowo sztuczna inteligencja posiada możliwość symulowania odkształcalnych obiektów. Jest to wyjątkowe dla tego typu symulatora, gdyż większość innych tego typu modeli sobie z tym nie radzi. Model na obecną chwilę oferuje zakres ruchu postacią tylko w czterech kierunkach i działa w tempie 1 klatki na sekundę. Natomiast twórcy chcą w przyszłości osiągnąć zakres 30 lub nawet 60 klatek na sekundę.

Technologia jest jak na razie nowa więc ciężko jednomyślnie osądzać czy zostanie ona wykorzystana w przyszłości przez deweloperów. Być może na ulepszenie jej będziemy musieli jeszcze długo poczekać. Natomiast samo powstanie tego typu AI jest na pewno skokiem milowym, który zaskoczył biznes, graczy, jak i samych game Dev-ów.

REKLAMA
Add a comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *