Kiedyś popularne były kanały typu National Geographic czy Discovery. W szczególności na tym drugim zawsze emitowany był niezwykle ciekawy program "Jak to jest zrobione?", w którym ukazywana była produkcja od wewnątrz. W każdym takim odcinku był przedstawiany zazwyczaj dział testowy, który sprawdzał, czy dany produkt jest wadliwy, czy też nie. Dzisiaj, taki jeden dział może zastąpić AI. Jak Axion Ray radzi sobie w rzeczywistości?

AI tester produktów

Utrzymanie firmy, wszystkie wydatki i podatki to niezwykle kosztowny proces. Dlatego przedsiębiorstwa, stają na głowach, aby jak najbardziej zniwelować możliwość strat związanych z wycofywaniem produktów. Problem jest poważny, gdyż jak szacuje firma McKinsey liczba wycofań na rynku w ostatnich dziesięcioleciach wyniosła aż 600 milionów dolarów. Aż 55% nabywców po wycofaniu wadliwego produktu najchętniej zmieniłaby markę, a 21% unikałoby tych produktów jakiejkolwiek marki.

Daniel First pomysłodawca i CEO Axion Ray stwierdza, że prowadzenie takiego biznesu jest bezsensowne i oferuje swoją sztuczną inteligencję. Zaprojektowane przez Firta AI w swoim zamyśle ma umożliwiać wczesne, wykrywanie wadliwych partii produktów za nim trafią one do ogólnej sprzedaży. Cały plan zakłada zautomatyzowanie przebiegu testowania produktów, a także zniwelowanie ponoszenia strat.

- Aby odnieść sukces, rozwiązania AI, które proaktywnie łagodzą problemy, muszą być rozmieszczone w ramach produktu i obejmować przepływy pracy, które różne grupy mogą wykorzystywać do współpracy przy rozwiązywaniu problemów.  Umożliwia to skalowalna platforma AI charakteryzująca się dużą precyzją. Bez odpowiedniego rozwiązania wiele różnych grup w całym przedsiębiorstwie przeprowadza izolowane analizy dotyczące pojawiających się problemów z jakością. Prowadzi to do powielania działań i braku współpracy. - powiedział First.

- Problemy z jakością produktu mogą mieć wpływ na użytkownika końcowego, jeśli nie zostaną rozwiązane szybko i skutecznie. Producenci mają trudności z proaktywnym zarządzaniem pojawiającymi się problemami wpływającymi na ich klientów. Gdyż terenowe zespoły ds. jakości spędzają niezliczone godziny na ręcznym analizowaniu nieuporządkowanych źródeł danych. - kontynuuje First.

Firma jak na razie świetnie sobie radzi i w rundzie Serii A zdobyła aż 17,5 miliona dolarów.