Ustawa o usługach cyfrowych DSA jest kolejnym ogromnym projektem Unii Europejskiej. Nowe prawo już od dzisiaj ma wytyczać ramy przedsiębiorcą, użytkownikom mediów społecznościowych i określać szczegółowo co mogą robić w sieci. 

Wyobraźmy sobie sytuację, że czysto hipotetycznie sprzedajecie broń. Chcecie się z tym ukryć, gdyż w Polsce jest to nielegalne, dlatego wybieracie do tego platformę Internetową. W świetle nowych przepisów nie możecie takiej oferty nigdzie wystawić, gdyż według DSA w przestrzeni Internetowej danego kraju stanowią zasady w nim panujące. Taka sama sytuacja jest z mową nienawiści, jeśli w jakimś kraju niewygodne tematy są zakazane, to w przestrzeni Internetu od tej pory będą one tak samo traktowane.

Ustawa o usługach cyfrowych ma także dbać o ochronę nieletnich. Objęte prawem platformy i usługi są zobligowane do zapewnienia dzieciom wysokiego poziomu prywatności, bezpieczeństwa i ochrony. Zakazuje się również wykorzystywanie ich danych w reklamach. 

Prawo ma nakładać także obowiązki na usługi hostingowe i pośredników internetowych m.in. dostawców Internetu czy rejestry nazw domen. Firmy na wczesnym etapie rozwoju definiowane jako mikro przedsiębiorstwa, zatrudniające mniej niż 50 pracowników będą wyłączone z regulacji. Jednakże będzie nadal nad nimi czuwał obowiązek jasnego ustalenia warunków korzystania z usługi. Start-upy szybko rozwijające się otrzymają tak zwane "ukierunkowane zwolnienie" z niektórych przepisów na okres 12 miesięcy.

Firmy i platformy handlowe, które w ramach swoich działań naruszą przepisy DSA, zostaną ukarane karą do 6% światowego rocznego obrotu.

DSA obejmie także Big Tech-y

Główni giganci technologiczni mają podlegać najsurowszym przepisom DSA. Podzbiór zasad DSA (VLOP i VLOSE) już od końca sierpnia obowiązywał większość platform i wyszukiwarek. Niektórzy z nim nie dawali sobie rady. Taką osobą był, chociażby ekscentryczny Elon Musk, który notorycznie naruszał zasady zawarte we VLOP I VLOSE. Od dzisiaj do nich dojdą kolejne, które obejmą swoją legislacją takie kwestie jak: raportowanie i moderowanie treści, współpracę z "zaufanymi sygnalistami", raporty dotyczące przejrzystości i identyfikowalności działalności.

Big Techy w przypadku dokonywania moderacji treści danego użytkownika, będą zobowiązane od teraz do przesyłania konkretnego "uzasadnienia" dlaczego dana treść została zmieniona. Inne wymogi natomiast mają dotyczyć obowiązku podawania informacji użytkownikom o wyświetlanych przez nich reklamach i systemach rekomendacyjnych.

DSA w swoich postanowieniach wyraźnie równie zakazuje wykorzystywania danych dzieci do celów komercyjno-reklamowych. Dlatego big techy będą musiały zadbać o to, aby żadna informacja o nieletnich nie została wykorzystana w systemie kierowania reklam. Natomiast jest to problem bardzo złożony i trudny. Platformy nie są w stanie określić dokładnego wieku swoich użytkowników. Gdyż wielu z nich kłamie i podaje zawyżony wiek przy rejestracji. 

- Problem jest trudny do rozwiązania. Jesteśmy w pełni świadomi wpływu, jaki weryfikacja wieku może mieć na prywatność i nie zaakceptowalibyśmy żadnych środków weryfikacji wieku… Zatem moja krótka odpowiedź brzmi: to skomplikowane. Jednak długa odpowiedź jest taka, że ​​omawiamy wspólnie z państwami członkowskimi i koordynatorami usług cyfrowych w kontekście powołanej już przez nas grupy zadaniowej, aby znaleźć rozwiązania, które będą akceptowalne. - mówi urzędnik UE

Strażnicy DSA

Monitorowaniem egzekwowania przepisów zawartych w DSA przez firmy nie będzie zajmowała się komisja, a Koordynatorzy Usług Cyfrowych (DSC). Poszczególnie koordynatorzy będą bezpośrednio odpowiadali za przestrzeganie zasad w poszczególnych państwach członkowskich. Przykładowo takim podmiotem w Irlandii będzie organ regulacyjny ds. mediów i to on będzie nadzorował czy przedsiębiorstwa w tym kraju przestrzegają DSA. 

Platformy, które nie będą posiadały siedziby regionalnej i nie wyznaczą przedstawiciela prawnego, będą musiały egzekwować prawo dowolnego państwa członkowskiego, które może podjąć wobec nich działania egzekucyjne. Platformy tego typu są w szczególności narażone na większe ryzyko regulacyjne. 

Mniejsze platformy, a także start-upy zlokalizowane na terenie Unii Europejskiej, będą prawdopodobnie kontrolowane przez ogólny nadzór DSA ze strony DSC wyznaczonego w ich kraju. Przykładowo francuska platforma BeReal będzie podlegała pod ARCOM, który będzie pełnił funkcję koordynatora.

DSA funkcję koordynatora definiuje jako połączenie istniejących agencji regulacyjnych. Państwa członkowskie w ramach tych postanowień mogą zatem dać funkcję DSC kilku organom w celu zapewnienia fachowej wiedzy nadzorczej. DSC mają wykonywać wiele wspólnych prac, aby mieć fachową wiedzę do sprawowania nadzoru. Dodatkowo będą oni pełnić funkcję wspierającą w egzekwowaniu DSA przez Komisję w zakresie ryzyka systemowego. Koordynatorze będą mogli również pełnić funkcję punktów kontaktowych dla obywateli składających skargi związane z DSA. 

Rozporządzenia ustanowiło także nowy organ - "Europejską Radę ds. Usług Cyfrowych". Jest to platforma w ramach której DSC będą regularnie spotykać się w celu wymiany poglądów. Rada ma być odpowiedzialna za opracowywanie porad i wskazówek dotyczących stosowania DSA.

Nowe prawo i nowe wyzwania!

Problemy i wyzwania dla DSA generuje głównie sztuczna inteligencja. Nie wiadomo, w jaki sposób nowe prawo będzie odnosić się do narzędzi GenAI. Urzędnik komisji Unii Europejskiej uważa, że w takim przypadku mogą zaistnieć dwa scenariusze zastosowania prawa.

  • Pierwszy scenariusz zakłada, że GenAI znajduje się już na jakiejś platformie i to ta witryna jest kontrolowana w ramach zgodności z DSA.
  • Drugi scenariusz dotyczy samodzielnych narzędzi bez platformy. Wtedy według postanowień DSA będzie rozpatrywane czy dane AI jest platformą, czy wyszukiwarką.

- Prawnik wejdzie w definicję i sprawdzi, czy służy ona jako wyszukiwarka, czy też jest to hosting treści. Jeśli definicja jest spełniona, zaznaczasz pole i obowiązuje DSA. To takie proste. – stwierdził.

Zdaniem DSA takie samodzielne AI, aby podlegały prawu, muszą przekraczać próg 45 mln użytkowników miesięcznie. W przyszłości AI Act i DSA także mają mieć równoległe zastosowania do tego typu technologii.