OpenAI ma nie mały problem, gdyż USPTO odrzuciło ich wniosek na zarejestrowanie nazwy GPT. Według urzędu termin ma charakter "jedynie opisowy" i wniosku z tym nie może zostać zarejestrowany. Jest to zdecydowanie silny cios dla marki, gdyż teraz nazwę może wykorzystać praktycznie każdy.
OpenAI pozostawione na lodzie
Amerykański Urząd Patentów i Znaków Towarowych, ostatecznie odrzucił wniosek OpenAI, przez co firma została pozostawiona sama sobie na przysłowiowym lodzie. Nie pomogły argumentacje firmy, że nazwa została spopularyzowana i oznacza "generatywnie wytrenowany transformator" ani prośby, gdyż urząd pozostał nieugięty. W oficjalnie odmowie skierowanej do OpenAI pisze on tak:
- Rejestracji odmawia się, ponieważ zgłoszony znak towarowy jedynie opisuje cechę, funkcję lub cechę towarów i usług zgłaszającego.
Urząd również swoją decyzję argumentował tym, że nazwa GPT była już używana także w innych firmach. Przykładowo korzystał z niej jakiś czas temu także Amazone. USPTO dodatkowo twierdzi też, że GPT opisuje jedynie aspekt produktu, a sama koncepcja modelu występować może wszędzie. Przez co sama w sobie nie spełnia wymogów znaku towarowego.
Mimo że sytuacja wydaje się nieciekawa, to gigant z Doliny Krzemowej będzie musiał przywyknąć do tego, że monopolu na określenie GPT mieć nigdy nie będzie.



