Unia Europejska od dłuższego czasu prowadzi niezliczone kontrole nad Apple, Amazonem, Microsoftem i innymi światowymi korporacjami. Najczęściej mowa o gigantycznych karach i grzywnach za tendencje monopolowe największych korporacji. Przejawia to się zazwyczaj w promowaniu własnych produktów i usług ponad te konkurencyjne, utrudnianie użytkownikom korzystanie z alternatywnych rozwiązań czy nieprzejrzyste zmienianie zapisów umów. Microsoft tym razem chce pójść krok naprzód i uniknąć potencjalnej kontroli, w związku z czym rozszerza swoje działania, które podjął wcześniej na terenie EOG.

Będziemy mogli zakupić pakiet MsOffice bez MsTeams

Zmiana ta od około pół roku funkcjonuje już na terenie UE. Nie ma konieczność zakupienia jednego i drugiego pakietu jednocześnie. Użytkownicy, którzy np. potrzebują korzystać z PowerPoint-a, niekoniecznie są zainteresowani usługami, które oferuje komunikator Teams (i na odwrót).Władze centralne i urzędy monopolowe są zdania, że praktyka ta uniemożliwia klientom swobodny wybór. Przejawia to się narzucaniem łączonych produktów. Mogło to prowadzić do sytuacji, że skoro klientowi "dorzucono" na siłę drugi produkt, to rezygnował z zakupu innego - konkurencyjnego (pomimo, iż np. mógł go użytkownik osobiście preferować).

Nowa oferta obejmie teraz cały świat, po tym jak sprawdzono ją w UE

Jak podaje serwis ITResseler: "od 1 kwietnia klienci mogą kontynuować obecną umowę licencyjną, odnowić ją, zaktualizować lub przejść na nowe oferty. Dla nowych klientów komercyjnych ceny Office bez Teams wahają się od 7,75 USD do 54,75 USD w zależności od produktu, podczas gdy sama aplikacja Teams będzie kosztować 5,25 USD".

W efekcie (przynajmniej pod tym kątem) Microsoft być może ominie grożących mu kar, za praktyki monopolowe. Zgodnie z przepisami UE, za takie zachowania grożą sankcję wynoszące nawet 10% obrotu, zatem mowa o miliardach dolarów.