Najnowszy system operacyjny Windows 11 - i jednocześnie flagowy produkt firmy Microsoft - z każdą osłoną wprowadza pewne nowości. Oczywiście zdarza się, że użytkownicy są niezadowoleni ze zmian. Wśród najczęstszych zgłaszanych obiekcji wymienia się: nieprzejrzystość, gorszą kompatybilność czy większą ilość niepotrzebnych funkcji. W typ wypadku jednak mówimy o nowatorskiej i jednocześnie bardzo pożądanej funkcji przy edycji zdjęć. W aplikacji systemowej pojawia się opcja "automatycznej gumki". Jej innowacyjność zawdzięczymy Sztucznej Inteligencji, która za nas usunie niepożądany obiekt i wypełni tło tak, że nikt z nas nie zauważy różnicy.
Jak działa nowa funkcja?
Wszyscy wiemy, że edycja zdjęć jest obecnie podstawą przy praktycznie każdej działalności. Od użytków do celów osobistych jak i służbowych. Zdarza się, że fotografia jest niemal świetnie zrobiona - dobrej jakości, w ciekawym otoczeniu, w najlepszym możliwym momencie. Jednocześnie wkradł nam się niepożądany drugoplanowy aktor, który psuje efekt końcowy. Nowa funkcja automatycznej gumki jednak pomoże nam zażegnać ten problem.
W aplikacji będzie wykorzystywana technologia generatywnego wymazywania obiektów. Różnica polega na tym, że to nie my będziemy się zastanawiać jak zamazać lukę po usuniętym obiekcie, zrobi to za nas sztuczna inteligencja. Jak zapewniają twórcy całość ma wyglądać profesjonalnie i naturalnie. Do tej pory Microsoft raczej pozostawał w tym temacie w tyle do swojej konkurencji. Opcja inteligentnego wymazywania obrazów nie jest bowiem żadną niesamowitą nowością.
Jak twierdzi Natan Faleńczyk w portalu PurePC.pl, nowość na chwilę obecną dotyczy użytkowników, którzy korzystają z wczesnych wersji systemu Windows (program Insider Preview). Nowa aktualizacja jest już dostępna dla Insiderów, czyli osób, które korzystają z kanałów Canary, Dev, Beta lub Release Preview (w tym ostatnim wypadku nowość będzie osiągalna także dla systemu Windows 10". Podobna funkcja występuje m.in. w programie Adobe Photoshop.

