Całość problemu dotyczy zmian w regulaminie, do których Nextbike dopuścił się w 2020 roku. Na terenie wielu miejscowości firma wprowadziła opłaty za posiadanie konta w wysokości 10 zł. Klienci, którzy zakładali konta w aplikacji w telefonie nie musieli wcześniej wprowadzać żadnej opłaty wstępnej (nie licząc oczywiście obciążeń za wypożyczanie rowerów). W efekcie prezes UOKiK nałożył karę na Nextbike w wysokości 791 tysięcy złotych.
Co jest szczególnie warte uwagi to fakt, że klienci bardzo często nie posiadali na kontach dostatecznej ilości środków do pobrania na rzecz uiszczenia opłaty. W konsekwencji w skrajnych przypadkach klienci otrzymywali nieprzyjemne listy z wezwaniem do zapłaty przez komornika.
Przyczyn takiego zachowania się popularnego operatora wypożyczalni rowerów miejskich należy szukać w kondycji finansowej spółki. Nie od dziś wiadomo, że Nextbike boryka się od dłuższego czasu z problemami z rentownością. Właśnie dlatego jej pełna nazwa to Nextbike Polska Spółka Akcyjna w restrukturyzacji. Podczas pandemii ludzie nie wychodzili przez bardzo długi czas z domów, przez co wpływy z wypożyczania rowerów zmalały. Spółka dlatego też postanowiła wprowadzić dodatkowe opłaty w celu ratowania rentowności. Niemniej jednak popularnego operatora rowerów i ich stacje wciąż znajdziemy w największych miastach w Polsce - w tym w Warszawie.
Stanowisko Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny stwierdził, że: "Nextbike Polska w żaden sposób nie precyzował w jakich okolicznościach może wprowadzić zmiany do regulaminów, ani czego mogą one dotyczyć. Konsumenci nie byli w stanie przewidzieć, że zostaną obciążeni nową opłatą. Zmiana ceny usługi w przypadku kontraktu zawieranego na czas nieokreślony uwarunkowana jest odpowiednimi postanowieniami, przewidzianymi przed zawarciem umowy. Muszą one jasno określać ważne przesłanki uprawniające do modyfikacji zobowiązania. W przypadku tego przedsiębiorcy klauzule w umowach były abuzywne i nie powinny być stosowane". Źródło: https://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=20349
Po raz kolejny jesteśmy świadkami walczenia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z klauzurami abuzywnymi w umowach. Treści klauzur abuzywnych z reguły są niekorzystne dla jednej ze stron i naruszają dobre obyczaje. Przypomnijmy, że klauzura abuzywna to taka, w której jedna ze stron nie uzgodniła bezpośrednio zapisów zawartych w umowie.



