W odpowiedzi na zarzuty Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) dotyczące wprowadzenia przez grupę Vectra klauzul inflacyjnych, firma wyraziła swoje niezadowolenie z działań regulatora oraz podkreśliła, że zmiany te były reakcją na rosnące koszty. UOKiK oskarżył Vectrę o dodanie do umów postanowień, które umożliwiły podwyżki cen usług dla klientów na podstawie wskaźników inflacji.
Vectra odmówiła przyjęcia zarzutów, argumentując, że inflacja oraz wzrost kosztów były poważnymi wyzwaniami, które wymagały dostosowania opłat w celu utrzymania jakości usług. Firma stwierdziła, że próbowała negocjować z UOKiKiem warunki urealniania cen, podkreślając, że jej działania były zgodne z prawem i zapewniały uczciwą konkurencję na rynku.
Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, wskazał, że klauzule stosowane przez Vectrę były niejednoznaczne i utrudniały klientom świadome dokonywanie wyborów. To skłoniło wielu klientów do składania skarg na praktyki firmy.
W obliczu tych zarzutów, Vectra może zostać obarczona karą do 10% swojego rocznego obrotu. To nie byłoby pierwsze postępowanie przeciwko firmie; w ubiegłym roku Vectra została ukarana grzywną w wysokości 22,23 mln zł za wcześniejsze jednostronne zmiany umów. Spółka zapowiedziała, że zamierza odwołać się od środowej decyzji UOKiK-u do sądu, podkreślając potrzebę jasnego i przejrzystego uregulowania kwestii waloryzacji cen. Firma wyraziła przekonanie, że takie działanie przyczyni się do lepszej ochrony konsumentów w Polsce.
Sprawa klauzul inflacyjnych nie jest odosobniona; UOKiK prowadzi równoległe postępowania wobec innych operatorów, w tym Multimedia Polska, Orange Polska, T-Mobile Polska i Play, aby zbadać klarowność i uczciwość stosowanych przez nich umów. Regulator podkreślił, że wszelkie postanowienia w umowach muszą być jasne i zrozumiałe dla konsumentów.



