Za tym nowatorskim rozwiązaniem stoi firma Microsoft. Choć pomysł nie jest nowy, to zaskakuje ich niebywała jakość. Firma, która sfinansowała takie rozwiązanie jak ChatGPT, rozwija projekt VALL-E. To rozwiązanie, które w czasie rzeczywistym przetłumaczy wypowiadane słowa. Ale rozwiązanie nie tylko przetłumaczy, ale będzie także naśladowała nasz własnych głos, akcent, emocje czy szybkość wypowiadania zdań.
Zaprezentowane przez Microsoft próbki tłumaczenia poszczególnych zdań są powalające.
Speaking foreign languages with your own voice + accent + emotion will soon be a reality.
— Lior⚡ (@AlphaSignalAI) March 8, 2023
Microsoft researchers recently extended VALL-E and trained a multi-lingual conditional codec language model to predict acoustic token sequences.
🔗https://t.co/nrRVzEKe8b
Sound ON 🔊 pic.twitter.com/1mhoChJzcC
Ale to zastosowanie tego rozwiązania jest ciekawsze. Być może już wkrótce konsultanci obsługi klienta – niezależnie od tego jakie znają języki – będą mogli obsłużyć klientów kontaktujących się z infolinią w dowolnym języku, który wybierze dzwoniący klient. Z jednej strony to bardzo dobra informacja, z drugiej – może to oznaczać, że ponownie decydującym kryterium będzie cena usługi (a raczej jej koszt osobowy). Skoro więc nie słychać różnicy w tym, czy telemarketer będzie z Azji, Ameryki Południowej czy Europy, to dlaczego firmy miałyby przepłacać za pracownika. Będą liczyły się wyłącznie jego kompetencje miękkie i znajomość produktu.



