12 godzinna awaria App Store doprowadziła do strat na poziomie 25 milionów dolarów. To i tak nie tak dużo, jeżeli zdasz sobie sprawę, że ponad godzinna awaria serwisów Amazona podczas Prime Day w 2018 doprowadziła do niemal… 100 milionów dolarów strat. Brzmi poważnie? Faktycznie tak jest!

Strona internetowa powinna być dostępna bez przerwy - chyba nie masz co do tego wątpliwości. Niezależnie od tego, czy jest godzina 8 rano w poniedziałek czy 3 w nocy z soboty na niedzielę, Twój sklep internetowy czy blog powinien się bez problemu uruchomić. Jednak w rzeczywistości sprawa nie jest taka oczywista.

Prace serwisowe serwera, cyberataki, awarie sprzętu, problemy z software’em czy jakiekolwiek inne zdarzenia losowe - to wszystko sprawia, że hosting może być czasem niedostępny. W Twoim interesie jest zadbanie o to, aby takie przestoje pojawiały się jak najrzadziej. Oczywiście nie masz na to bezpośredniego wpływu, jednak możesz to wymóc na swoim dostawcy hostingu.

Co to jest uptime?

Uptime to termin odnoszący się do czasu nieprzerwanej pracy komputera, co przekłada się na dostępność oferowanej usługi. Pojęcie to jest bardzo często stosowane w przypadku hostingu. Żeby strony internetowe i usługi były powszechnie dostępne przez cały czas, serwer musi pracować przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu.
Parametr ten wyrażany jest procentowo. Jeżeli uptime wynosi 100%, wówczas oznacza to, że serwer w ogóle się nie wyłącza - działa przez cały czas i nawet prace serwisowe czy techniczne nie zakłócają jego pracy. W praktyce uptime na takim poziomie się nie zdarza (lub zdarza się naprawdę rzadko), bowiem występowanie pewnych przerw jest dopuszczalne - ważne, aby były one drobne i nieuciążliwe.

Co to znaczy dobry uptime?

Niektórzy dostawcy serwerów celują w uptime na poziomie 99,9%, co dopuszcza, że przez 0,1% czasu serwer może być niedostępny z powodu prac serwisowych, aktualizacji itd. Czas niedostępności usługi nazywany jest downtime’em.

W przypadku - mówiąc eufemistycznie - mniej atrakcyjnych serwerów, możesz spotkać się z uptime’em nawet na bardzo niskim poziomie w okolicach 96-97%. Czy tych kilka punktów procentowych faktycznie robi różnice?

Zdecydowanie tak. Zwróć uwagę, że uptime:

  • 99,9% - dopuszcza przerwy na maksymalnie 43 minuty i 12 sekund miesięcznie;
  • 99% - dopuszcza ponad 7 godzin przerw;
  • 98% - dopuszcza już ponad 14 godzin przerwy w miesiącu.
Różnice w uptimeie. Źródło: Wikipedia

Jak widzisz - nie są to małe liczby. W związku z tym podczas wyboru hostingu warto się odpowiednio zabezpieczyć przed problemami z dostępnością serwera. W jaki sposób? Służą do tego odpowiednie zapisy w umowie.

Uptime w umowie - czyli SLA

Jeżeli decydujesz się na usługę oferowaną przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu - to nie możesz polegać na samym haśle reklamowym. Warto powiedzieć: “sprawdzam”!

SLA to skrót od Service Level Agreement, co oznacza umowę o gwarantowanym poziomie świadczonych usług. Taki zapis zobowiązuje dostawcę usługi, że będzie ona dostępna przez czas nie mniejszy niż wskazany w podpisywanym dokumencie.

Jest ona podpisywana w przypadku usług telekomunikacyjnych czy też w przypadku udostępniania usług w chmurze. To także jeden z podstawowych elementów umowy z firmą hostingową.

Jeżeli czas niedostępności serwera będzie dłuższy, to oznacza to, że dostawca usług nie wywiązuje się z umowy. Może to rodzić różne konsekwencje - np. wiązać się z rabatem, ułatwieniem do dochodzenia roszczeń czy też możliwością natychmiastowego odstąpienia od umowy. Dlatego też podczas podpisywania umowy warto dokładnie określić, jakie mogą być skutki złamania SLA. Wraz z takim zapewnieniem użytkownikowi mogą być udostępnione też  np. specjalne tryby zgłaszania awarii serwera.

SLA w umowie pokazuje, że dostawca ma uptime pod kontrolą. Pamiętaj jednak, że taka umowa nie sprawia, że masz 100% pewności, że hosting będzie w pełni dostępny przez określony czas. Daje Ci jednak szansę do dochodzenia swoich praw, jeżeli przestoje w pracy będą dłuższe, niż określone w umowie.

Uptime a SEO

Przy ocenianiu kosztów downtime’u kluczowa jest skala działalności. Nie każdy generuje zyski tak duże jak wspomniany już wcześniej Amazon - w związku z tym straty spowodowane niskim uptime’em będą stosunkowo niższe.

Jednak nawet w przypadku mniejszych firm, niedostępność serwera może prowadzić do uciążliwych konsekwencji. Niski uptime najprawdopodobniej odbije się na SEO, doprowadzając do spadku oceny w rankingach Google. W jaki sposób?

Google oceniając stronę internetową bierze pod uwagę różne czynniki, premiując takie serwisy, które są szybkie, bezpiecznie i… dostępne. Jeżeli Twoja strona internetowa często nie ładuje się (np. z powodu problemów z serwerem), to algorytmy wyszukiwarki biorą to pod uwagę. Jeżeli prace techniczne zdarzają się sporadycznie - to raczej nie zostaną one uwzględnione w rankingach. Jednak gdy zdarzają się często, to jest już to niepokojący sygnał dla Google’a.

To jednak nie wszystko. Musisz wiedzieć, że roboty wyszukiwarki analizują Twoją stronę o różnych porach dnia - nie tylko w internetowych godzinach szczytu, ale także np. o 3 w nocy, kiedy na Twojej stronie może nie pojawiać się żaden odwiedzający. W związku z tym nawet jeżeli prace serwisowe odbywają się na serwerze wyłącznie w godzinach nocnych, to i tak niedostępność strony najprawdopodobniej odbije się na Twojej pozycji w rankingach.

Niski uptime to strata klienta

Wiesz już, że zmiana uptime’u o ułamek punkta procentowego, w skali miesiąca może oznaczać spore przestroje. Jednak, żeby zrozumieć skalę problemu, wyobraź sobie, że uptime na poziomie 99% to 3 dni i 15 godzin przerwy w skali roku! Jeżeli wartość ta spada poniżej 98% to mówimy już o przestojach przekraczających tydzień w ciągu roku!

Wyobraź sobie ile klientów przez ten czas mogłoby odwiedzić Twój sklep internetowy i zrobić zakupy o dużej wartości koszyka? Pomyśl też o tym, ile wyświetleń mniej uzyska Twój blog przez takie przestoje.

Przykładowy komunikat błędu w przypadku niedostępności serwera.

Jeżeli masz do czynienia z wyrozumiałym użytkownikiem, to być może powróci on na Twoją stronę po tym, jak prace serwisowe się skończą. Jednak nie ma się co łudzić - istnieje duże prawdopodobieństwo, że użytkownik po odrzuceniu ze strony serwera już do Ciebie nie powróci. W końcu 88% użytkowników twierdzi, że nie powróci na stronę internetową, jeżeli pojawią się na niej jakieś problemy.

Prace techniczne serwera a obsługa strony

Uptime jest istotny nie tylko ze względu na pozycjonowanie i straty finansowe związane z uciekającymi klientami. To także duże utrudnienie dla administratora serwisu internetowego lub systemu IT. Jeżeli zamierzasz uruchomić promocję, dodać ważną notkę na bloga czy usunąć błąd w wyświetlaniu grafiki - to chcesz to zrobić od razu, a nie… trafić na informację o pracach serwisowych.

Przy niskim uptime’ie musisz liczyć się z tym, że takie sytuacje mogą zdarzać się dość często. Zwłaszcza jeżeli masz pecha i Twoje prace nad stroną wypadają zawsze wtedy, gdy prace techniczne po stronie serwera. ;)

Podsumowując - uptime to jeden z ważniejszych parametrów serwera. Jak widzisz - ma on duży wpływ na poprawne działanie Twojej strony. SLA to pewien rodzaj gwarancji, że dostępność serwera 24/7 nie okaże się tylko hasłem reklamowym, a realnym zobowiązaniem dostawcy do świadczenia usług na określonym poziomie. Na pewno warto o to zadbać.


Autor: Mateusz Mazurek - przedsiębiorca internetowy. Autor Rankingu Hostingów dla stron WWW, w ramach którego testuje, sprawdza i recenzuje firmy hostingowe i ich oferty. Wszystkie hostingi w rankingu zostały sprawdzone pod kątem gwarancji SLA i są stale monitorowane pod kątem dostępności i prawidłowego działania usług. Raporty z wynikami i aktualnym oraz historycznym uptime są do sprawdzenia w recenzji każdego z opisywanych rekomendowanych na stronie hostingów.