PiS uruchamia "call center". Będzie dzwoniło do wyborców i zachęcało do oddania głosu. O nowej inicjatywie poinformowała była premier Beata Szydło, obecnie eurodeputowana.
Wybory parlamentarne nigdy nie cieszyły się wielką estymą. Frekwencja rzadko przekraczała 50%. Wyjątkiem były pierwsze wybory w 1989 roku, gdzie frekwencja w I turze wyniosła 62,7%. W ostatnich wyborach parlamentarnych w 2015 zagłosowało 50,92% uprawnionych do głosowania.
Szydło poinformowała, że partia będzie walczyła o wyższą frekwencję i dlatego pomysł "call center". Ile osób będzie telefonowało, jaka będzie struktura call center i skąd będą dzwonić przedstawiciele partii – nie powiedziała. Jednak podczas konferencji prasowej grupa 11 telemarketerów - wolontariuszy wykonywało połączenia z telefonów komórkowych.
Podobne działania PiS prowadził podczas kampanii do Europarlamentu.


