Norweski Urząd Komunikacji (Nkom) podjął stanowcze kroki w celu ukrócenia praktyk, które od lat irytują mieszkańców Norwegii. Chodzi o telemarketerów i sprzedawców, którzy dzwonią z ośmiocyfrowych numerów, do złudzenia przypominających prywatne telefony komórkowe lub stacjonarne. Urząd domaga się od branży telekomunikacyjnej natychmiastowego zaostrzenia zasad i uniemożliwienia wykorzystywania takich numerów do celów sprzedażowych.
Do tej pory wielu konsumentów odbierało połączenia z nieznanych, ale wyglądających na „zwyczajne” numerów, będąc przekonanym, że dzwoni do nich kurier, sąsiad, szkoła dziecka czy znajomy. W rzeczywistości po drugiej stronie słuchawki często czekał sprzedawca oferujący usługi lub towary. Nkom stoi na stanowisku, że taka praktyka jest wprowadzaniem klienta w błąd i prowadzi do erozji zaufania do sieci telefonicznej jako podstawowego narzędzia komunikacji.
Regulator zwrócił się bezpośrednio do operatorów i dostawców usług z jasnym komunikatem, że sprzedaż telefoniczna nie powinna odbywać się z numerów, które są przeznaczone dla abonentów prywatnych. Zamiast tego firmy telemarketingowe powinny korzystać z dedykowanych numerów, na przykład pięciocyfrowych, które jednoznacznie identyfikują charakter połączenia jako komercyjny. Dzięki temu odbiorca jeszcze przed podniesieniem słuchawki będzie miał świadomość, że ma do czynienia z ofertą handlową, a nie pilną sprawą prywatną.
Działanie Nkom ma na celu przywrócenie przejrzystości na rynku i ochronę konsumentów przed niechcianymi interakcjami, które wynikają z mylnej identyfikacji dzwoniącego. Urząd oczekuje, że branża telekomunikacyjna dostosuje się do nowych wytycznych i uszczelni system przydzielania numerów, eliminując możliwość maskowania działalności komercyjnej pod płaszczykiem prywatnych połączeń mobilnych.