5 kroków do sukcesu zdalnej rekrutacji, czyli jak przyciągać właściwych kandydatów bez dużych inwestycji finansowych i czasowych

Pandemia koronawirusa wpłynęła na rynek pracy w sposób znaczący i nieodwracalny. Podczas pierwszej fali, w obliczu powszechnej dezorientacji, wydawało się, że rynek ten został wręcz zamrożony. Problemem jednak często nie był faktyczny spadek zapotrzebowania na nowych pracowników, a konieczność odnalezienia się w nowej rzeczywistości.

W efekcie wiele firm zaczęło stosować rekrutację online. Dobrze przeprowadzona, może z powodzeniem zastąpić tradycyjną rozmowę. Jak osiągnąć sukces zdalnej rekrutacji? Podajemy 5 sprawdzonych kroków!

Pandemia i związany z nią lockdown wymusiły przeniesienie wielu aktywności do sfery wirtualnej. Również pozyskiwanie nowych pracowników trzeba było zacząć przeprowadzać online. Nie jest to zmiana rewolucyjna – wiele firm już wcześniej korzystało z rekrutacji zdalnej – jednak dla części przedsiębiorstw to zupełnie nowa metoda. Jest to proces, który da się zautomatyzować oraz przeprowadzić sprawnie i efektywnie, wystarczy trzymać się kilku zasad.

Plan to podstawa

Planowanie procesu to często najbardziej nielubiany element pracy, jednak im więcej czasu zostanie przeznaczone na przygotowanie szczegółowego planu, tym więcej można go zaoszczędzić na etapie realizacji. Dobry plan powinien zawierać realne prognozy dotyczące czasu realizacji jego poszczególnych etapów – takie narzucone z góry ramy dyscyplinują, a także pozwalają na rzetelne informowanie uczestników procesu.

Założyliśmy sobie, że każda osoba kandydująca otrzyma od nas decyzję maksymalnie w ciągu dwóch tygodni od wysłania aplikacji. Dzięki temu wiemy, ile czasu możemy przeznaczyć na umówienie rozmowy rekrutacyjnej, ocenienie wykonanego zadania czy wewnętrzne przedyskutowanie aplikacji – mówi Anika Osmólska, People And Culture Manager w firmie TRAFFIT, która dostarcza nowoczesne i elastyczne narzędzie wspierające rekrutację zdalną.

Poznaj swojego kandydata

Mimo że zasada ta może wydawać się oczywista, nadal warto o niej wspominać. Szeroka wiedza o grupie docelowej, pozwala nie tylko precyzyjniej zamieszczać ogłoszenia (czyli tam, gdzie poszukiwanych kandydatów jest najwięcej), ale także odpowiednio je przygotować, mając na uwadze nie tylko to, co może daną grupę przyciągać, ale także to, co może ją odstraszać.

Taka wiedza jest szczególnie ważna, jeśli chcemy pozyskać pracownika o bardzo wyspecjalizowanych kompetencjach. Zdalna formuła rekrutacji jest dużo wygodniejsza również
w sytuacji, w której poszukujemy kandydatów spoza obszarów specjalizacji przedsiębiorstwa (na przykład w sytuacji rozszerzania działalności) i korzystamy ze wsparcia eksperta z zewnątrz – łatwiej zaangażować go w rozmowy rekrutacyjne, jeśli nie musi on stawiać się na nich osobiście
– wyjaśnia Anika Osmólska.

Cenne rekomendacje

Rekomendacje od pracowników to forma szukania kandydatów, która dopiero od niedawna jest postrzegana jako realne narzędzie. Coraz więcej przedsiębiorstw wprowadza programy rekomendacji, których elementem jest wynagradzanie pracownika firmy, jeśli polecony przez niego kandydat zostanie zatrudniony. Taki program pozwala realnie skrócić proces rekrutacji, a pozyskany w ten sposób pracownik ma większe szanse na dopasowanie się do kultury firmy. Program rekomendacji daje również obraz zadowolenia pracowników ze swojego miejsca pracy, co jest cenną informacją.

Automatyzacja to przyszłość

Nie ma lepszego sposobu na sprawne, a zarazem skuteczne przeprowadzenie procesu rekrutacji, niż jego automatyzacja. Mimo że może brzmieć to nieco odstraszająco, to cały sekret automatyzacji tkwi w doborze odpowiedniego narzędzia. Pozwala ono zaoszczędzić czas i usprawnić komunikację. Obecnie na rynku są dostępne skuteczne narzędzia, takie jak to dostarczane przez TRAFFIT, które umożliwia między innymi konfigurację automatycznych wiadomości, korzystanie z planera, ustawienie powiadomień dla rekruterów, dodawanie ogłoszeń na wielu platformach jednocześnie oraz zintegrowanie z programem do rozmów video (np. Google Meet). To znaczne ułatwienie
i przyśpieszenie procesu dla każdej firmy.

Analiza to źródło wiedzy

Planowanie każdego procesu rekrutacyjnego, należy zacząć od analizy poprzednich. Jak mawiał Albert Einstein – najbardziej szalony jest ten, który ciągle robiąc to samo, oczekuje innego rezultatu. To słuszne twierdzenie, które sprawdza się zwłaszcza w sytuacjach biznesowych.

Analiza pozwala nam wyodrębnić te najbardziej czasochłonne czy najdroższe elementy po to, aby móc je usprawnić z wykorzystaniem automatyzacji. Korzystanie z narzędzi do realizacji zdalnej rekrutacji bardzo ułatwia dokonanie takich analiz poprzez dostarczanie gotowych danych. Warto także przeanalizować tradycyjne procesy, aby zwrócić uwagę, który jest efektywniejszy i jakich ewentualnie poprawek wymaga – radzi Anika Osmólska.

Rekrutacja zdalna to wygodne i skuteczne narzędzie. Pozwala na pozyskiwanie pracowników niezależnie od sytuacji w kraju – pod względem pandemii czy innych warunków, które mogą utrudniać bezpośrednie spotkania. Należy jednak pamiętać, że nie zawsze sprawdzi się ona najlepiej – na przykład w przypadku weryfikacji kompetencji twardych. Dlatego należy przede wszystkim zastanowić się, czy dane stanowisko może zostać obsadzone za pośrednictwem sieci.



Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Artykuły na pokrewne tematy
więcej

Jak zadbać o etykę w firmie?

Zdecydowana większość prezesów, menedżerów, a także szeregowych pracowników dba o to, by w swoich działaniach przestrzegać prawa, a przynajmniej nie naruszać go w sposób ewidentny. Tyle, że etyka to coś więcej – oznacza przestrzeganie wyższych standardów niż wymagane przepisami minimum.
więcej

Metoda Franklina, czyli w jaki sposób biała kartka zrobi za (dla) Ciebie sprzedaż?

Ostat­nio na blogu napi­sa­łem dwa arty­kuły o naj­lep­szych tech­nikach sprze­daży tele­fo­nicz­nej. Oczy­wi­ście, te 10 metod na popra­wie­nie sprze­daży, to nie jest abso­lut­nie wszystko, co można powie­dzieć o tech­nikach sprze­daży. Metod można by wymie­nić jesz­cze kil­ka­na­ście, kil­ka­dzie­siąt, a może i kil­ka­set, bio­rąc pod uwagę każdy naj­mniej­szy detal, który rów­nież może sta­no­wić tech­nikę sprze­daży, jak choćby: modu­la­cja głosu, uśmiech czy budo­wa­nie rela­cji.