Zaloguj się na konto

Jako zarejestrowany użytkownik masz dostęp do dodatkowych materiałów: nagrań video, recenzji, analiz oraz raportów.

Słownik branżowy

Lead Response Time

inaczej LRT, średni czas odpowiedzi od wysłania zapytania przez klienta do chwili otrzymania przez niego odpowiedzi ze strony pytanego (najczęściej firmy/marki). LRT liczony jest w jednostkach czasu. Panuje powszechne przekonanie, że im szybsza odpowiedź na kontakt klienta (pytanie) tym lepszy wynik finalny w postaci zadowolenia klienta, jego decyzji o zakupie etc. Poniecznie posłuchaj programu K2 Podcast na temat LRT dostępnego tutaj.

Konsumenci w pandemii: rzadziej kupują pod wpływem impulsu

W 2020 r. już 7 na 10 osób zamówiło produkt przynajmniej raz w sklepie poza granicami swojego macierzystego kraju, wynika z raportu eShopWorld. Transgraniczne zakupy to głównie domena młodych pokoleń, ale okazuje się, że starsi użytkownicy sieci również przekonują się do tej formy zakupów. Zakupy bez granic wiekowych i terytorialnych? To nowa normalność handlu A. D. 2021.

Jak wyglądać będzie handel w postcovidowym świecie? W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie wyspecjalizowana w handlu transgranicznym firma eShopWorld (ESW), przepytała 22 tys. konsumentów z 11 krajów. Wnioski trafiły do raportu Global Voices 2021: Cross-Border Insights. 

Klient czeka wszędzie

W 2020 roku blisko 7 na 10 osób (68%) zamówiło produkty w e-sklepie, który zlokalizowany jest poza ojczyzną nabywcy – tak brzmi kluczowy wniosek z raportu.

Szacuje się, że już co druga osoba robiąca zakupy przez internet, przynajmniej raz w życiu zamówiła towar, który zlokalizowany był w innym kraju. W czasie trwania lockdownu wiele osób, zachęconych pierwszymi pozytywnymi doświadczeniami z zakupami online, ośmieliło się iść krok dalej i sprawdzić, co oferują “zakupy bez granic” – zauważa Aleksandra Szarmach, Chief Marketing & Sales Officer z Nethansy, sopockiej spółki wspierającej producentów i resellerów w realizacji skutecznej sprzedaży za pośrednictwem Amazona. – Jak wynika z danych, do których dotarł Business Insider, już co czwarty sprzedawca wystawiający swoje produkty na Amazon, wysyła przedmioty za granicę. Start Amazona nad Wisłą, a co za tym idzie jego popularyzacja i wzrost świadomości, to nie tylko szansa dla konsumentów, ale przede wszystkich dla oferentów.

Zakupy bez granic… wiekowych

Kim jest sympatyk transgranicznych zakupów? Patrząc na preferencje i nawyki, ESW udało się wyodrębnić kilka różnic między pokoleniami.

Pierwsza grupa to tzw. cyfrowi tubylcy. Jak wskazuje nazwa, osoby te najchętniej dokonują zakupów w sieci, a to w jakim kraju zlokalizowany jest sklep, nie ma dla nich znaczenia. To konsumenci w wieku 25-34 lat, należący do dwóch pokoleń: młodszych Millennialsów i starszych przedstawicieli Generacji Z.

Kupujący w wieku 25-34 lat stanowili także najaktywniejszą grupę. W ciągu 12 miesięcy, 11 lub więcej razy zakupy zrobił co trzeci (33%) pytany z tej grupy. To o 1 p.p. więcej niż w grupie 35-44 lat (32%) i o 4 p.p. w konfrontacji z grupą 18-24 lat (29%).

W ubiegłym roku ponad 500 dolarów na crossgraniczne e-zakupy najczęściej wydawali Millennialsi. Tak przynajmniej deklaruje niemal co drugi (47%) z nich. Potem jest długo, długo nic i pokolenie X. 27% przedstawicieli generacji wydało przynajmniej pół tysiąca dolarów na towary w sieci. W przypadku starszych pokoleń: Z i Baby Boomers, odsetek wydających w sieci 500 dolarów lub więcej jest znacząco niższy i wynosi odpowiednio 15% i 11%.

Tor przeszkód

Młodych kupujących wyróżnia nie tylko to “co”, ale także “jak” kupują. Podczas gdy osoby z pokolenia powojennego wyżu demograficznego i pokolenia X preferują płatność kartą kredytową i PayPalem, młodsi klienci częściej skłaniają się ku globalnym systemom płatności i opcji “kup teraz, zapłać później”. Sygnalizuje to, jak ważne dla sprzedawców staje się oferowanie szerokiego wachlarza form płatności. 

Największą przeszkodę w dokonywaniu zakupów online, zdaniem kupujących w każdym wieku, są obawy związane z kosztami (41% respondentów) i czasem dostawy (38%).

Według badania Offers.com, blisko połowa respondentów twierdzi, że obecnie rzadziej dokonuje zakupów pod wpływem impulsu i nie ma to nic wspólnego z przyjemnością (48%). Takie nastawienie sprawia, że klienci uważnie wertują ofertę, zanim dokonają zakupu. Zaufany partner, który wesprze nas swoją wiarygodnością, może okazać się na wagę złota – podpowiada Aleksandra Szarmach z Nethansy. – Z tego samego raportu dowiadujemy się także, że od początku trwania pandemii trzech na dziesięciu (31%) respondentów chętniej wybiera produkty tańsze lub szuka dóbr zapewniających atrakcyjny stosunek ceny do jakości. Dostęp do międzynarodowej oferty doskonale koresponduje z tym trendem. – dodaje.

Jak się reklamować, żeby nie zniechęcić?

Badanie przeprowadzone przez MarketingSherpa na dwóch grupach wiekowych: millenialsów (od 18-34 lat) i boomersów (powyżej 65 lat) wskazują jakie są preferencje użytkowników, gdy sprzedawcy chcą powiadomić o swoich nowych produktach czy promocjach. Millenialsi są zdecydowanie bardziej zainteresowani otrzymaniem wiadomości e-mail, które mogą odczytać na smartfonach (53%), a zaledwie co piąty senior preferuje taki sposób komunikacji. Bardziej mobilne młodsze pokolenie przychylniej patrzy na korzystanie z aplikacji i na reklamy pojawiające się w nich. Choć trzeba przyznać, że i tutaj reklamodawcy mają zgryz, bo zaledwie 10% millenialsów akceptuje komunikaty promocyjne pojawiające się w ich ulubionych aplikacjach, ale to i tak o… 10% więcej niż w przypadku boomersów.

Natomiast na reklamy wysyłane poprzez SMS przychylnie patrzy 30% młodszych i 15% seniorów. – Powiadomienia SMS mają jednak ostatnio słabą prasę. Nie ma jednak co się dziwić, bo co chwilę słyszymy o próbach wyłudzeń. Niestety najbardziej podatni są na nie seniorzy, którzy choć coraz lepiej poruszają się w środowisku online, to nadal nie są tak sprawni jak młodzi i często irytują ich dodatkowe rozpraszacze. Dlatego reklamodawcy nadal chcą docierać do boomersów w sposób tradycyjny – poprzez reklamę telewizyjną, radiową czy drukowaną – tłumaczy Wiktor Salamon, twórca Notipack, oprogramowania, które umożliwia administratorom stron internetowych wysyłanie powiadomień do osób przeglądających w internecie dany towar czy usługę.

Zdaniem Salamona przed sprzedawcami jeszcze sporo pracy, żeby przekonać klientów do różnego rodzaju powiadomień. – Wyniki ankiety pokazują, że nawet młodsze pokolenie z trudem akceptuje reklamy. Powiadomienia powinny pojawiać się w sposób intuicyjny, a sprzedawca musi wyprzedzać ruchy kupującego i np. w odpowiednim miejscu wstawić widget informujący o sposobie kontaktu. Nie może to być jednak nachalne, bo wtedy kupujący straci zainteresowanie produktem – podkreśla Salamon. 

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Artykuły na pokrewne tematy