Zaloguj się na konto

Jako zarejestrowany użytkownik masz dostęp do dodatkowych materiałów: nagrań video, recenzji, analiz oraz raportów.

Słownik branżowy

ROPO

Z ang. Research Online Purchase Offline - zachowanie konsumentów polegające na poprzedzeniu zakupów dokonywanych w offline intensywnym wyszukiwaniem informacji w sieci: na serwisach, forach, blogach, mediach społecznościowych itd. Znaczenie efektu ROPO wynika z faktu, że bardzo często decyzja zakupowa jest podejmowana już na etapie researchu w sieci.

Neuromarketing coraz silniejszym narzędziem sprzedaży

Analiza reakcji mózgu klienta na bodziec wizualny jest coraz częściej wykorzystywana w procesie projektowania produktów i opakowań. Znajduje również zastosowanie przy budowaniu stron internetowych, etykiet cenowych czy ekspozycji w sklepach.

W przyszłości neuromarketing będzie się prawdopodobnie posiłkował innymi technologiami, jak wirtualna rzeczywistość czy analiza Big Data. Ale nie ulega wątpliwości, że neuromarketing zbiera całą dostępną wiedzę o mózgu i próbuje możliwie jak najwięcej w procesie zakupowym i podejmowania decyzji wytłumaczyć.

Wojciech Broniatowski,
dyrektor ds. operacyjnych w CortiVision

– Neuromarketing jest w tej chwili bardzo popularnym trendem rynkowym. Polega przede wszystkim na zrozumieniu, dlaczego podejmujemy takie, a nie inne decyzje np. zakupowe. Często wydaje nam się, że działamy bardzo racjonalnie i że każdy zakup jest przez nas przemyślany, ale w rzeczywistości mnóstwo dzieje się w naszej głowie, zarówno od strony emocjonalnej, jak i podświadomej. Neuromarketing zbiera całą wiedzę o mózgu i próbuje te procesy wytłumaczyć i przełożyć na skuteczniejsze mechanizmy rynkowe – tłumaczy Wojciech Broniatowski, dyrektor operacyjny CortiVision.

Z badania neurobiologicznego przeprowadzonego przez firmę Spotler wynika, że najskuteczniejszym sposobem nawiązywania kontaktu z odbiorcą online poprzez mailing jest wykorzystanie layoutu charakterystycznego dla MS Outlook. Autorzy badania użyli zapisu EEG do oceny aktywności poszczególnych obszarów mózgu po obejrzeniu różnych formatów wiadomości reklamowych. Warto wspomnieć również o tym, że Google po zmianie używanego odcienia koloru stosowanego w linkach reklamowych zanotowało zwiększenie przychodów o 200 mln dol.

– Kolory etykietek promocyjnych w supermarketach czy opakowania produktów są obecnie projektowane zgodnie z procesami poznawczymi, z tym, jak wpływa to na nasze postrzeganie w sklepie. Na neuromarketingu bazuje też w dużej mierze rynek usług edukacyjnych. Wiele mówi się dzisiaj o skutecznym uczeniu się, zwłaszcza w dobie zdalnej edukacji. Neuromarketing i wiedza o tym, w jaki sposób utrwalać wiedzę i w jaki sposób przyswajać ją np. szybciej, są szczególnie cenne dla wszystkich producentów treści e-learningowych, a także dla wielu nauczycieli – wskazuje  dyrektor operacyjny CortiVision.

Naukowcy z rosyjskiego Uniwersytetu HSE zastosowali podejście intermodalne, aby zbadać, w jaki sposób ocenia się podobieństwo produktów spożywczych. Podejście takie opiera się na integracji różnych zmysłów w tworzeniu emocjonalnego obrazu produktu. W ramach testów badacze dawali uczestnikom do spróbowania cukierki zbożowe, a następnie pokazywali zdjęcia różnych produktów, jednocześnie rejestrując EEG. Najmniejsze zakłócenia w wykresie występowały w przypadku największego podobieństwa między produktem próbowanym a wizualizowanym.

Choć neuromarketing opiera się na podświadomych reakcjach na bodziec, występujących na poziomie neuronów, to jedną z technologii sprawdzających się w jego przypadku jest też wirtualna rzeczywistość.

– Czasami buduje się w wirtualnej rzeczywistości scenariusze, a więc pewne przestrzenie, które np. dopiero mają powstać, żeby zbadać ich wpływ na ich przyszłych użytkowników. Pod tym kątem przyglądaliśmy się razem z naszym urządzeniem projektowaniu przestrzeni biurowych, które będą mogły pozytywnie wpływać na pracowników i w jakiś sposób pomagać im w ich pracy. Podobnie też projektuje się np. etykiety produktów, umieszczając je na wirtualnych półkach czy w towarzystwie produktów konkurencji – wyjaśnia Wojciech Broniatowski.

Według Mordor Intelligence światowy rynek neuromarketingu będzie rósł do 2026 roku w średniorocznym tempie na poziomie 15,6 proc. Twórcy raportu zwracają uwagę na to, że pandemia w krótkiej perspektywie zakłóci działanie tego rynku, ponieważ znacznemu ograniczeniu ulega obecnie możliwość sprzedaży bezpośredniej, a co za tym idzie – wizyt klientów w siedzibach firm. W dłuższej perspektywie rynek ten czekają jednak stabilne wzrosty.

– Z pewnością neuromarketing będzie zyskiwał na popularności, ponieważ zarówno nasze ambicje, jak i możliwości techniczne rosną względem oczekiwań i zysków ze sprzedaży i ogólnie rzecz biorąc skuteczności sprzedaży. Szczególnie ciekawe będzie obserwowanie połączeń różnych technologii. Tworzenie nowych połączeń wirtualnej rzeczywistości na przykład z analizą Big Data czy też różnymi interfejsami rozpoznającymi obraz będzie nowym systemem łączenia skuteczności sprzedaży z wielu różnych źródeł danych – komentuje dyrektor operacyjny CortiVision.

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Artykuły na pokrewne tematy
więcej

Miliarderzy globalnego fintechu. Branża niekoniecznie w czołówce, ale z szansami na duży skok

Amerykańska redakcja Forbesa publikuje swoje zestawienia od marca 1987 roku, ale to ostatnie wydanie rzuca nowe (potencjalnie odświeżające) światło na cały sektor fintechowy. Tradycyjnie czołówka rankingu zarezerwowana jest przedstawicielom koncernów, które już na stałe zagościły w popkulturze — mowa tu m.in. o Microsofcie (Gates), Amazonie (Bezos), Facebooku (Zuckerberg), Berkshire Hathaway (Buffet) czy sieci Zara/ Inditex (Ortega).
więcej

Patriotyzm konsumencki: ponad połowa za

Pandemia sprawiła, że co piąty Polak częściej niż dotychczas decydował się na zakup żywności wyprodukowanej w kraju – wynika z badań ARC Rynek i Opinia. Deloitte wskazuje natomiast, że 53 proc. z nas w czasie pandemii jest gotowych zapłacić więcej za produkty lokalne, nawet jeżeli w ofercie sklepu były też tańsze, zagraniczne alternatywy.