Wyśrubowane targety ważniejsze niż potrzeby klientów

40 proc. bankowców przyznaje, że wielokrotnie przedstawiało klientom propozycję produktu, który nie był najbardziej odpowiedni. Co piąty posuwa się do takiego kroku sporadycznie. Większość wskazuje, że to efekt wymagań dotyczących realizacji planów sprzedażowych.

40 proc. bankowców przyznaje, że wielokrotnie przedstawiało klientom propozycję produktu, który nie był najbardziej odpowiedni. Co piąty posuwa się do takiego kroku sporadycznie. Większość wskazuje, że to efekt wymagań dotyczących realizacji planów sprzedażowych.

Bankier.pl przeprowadził już czwartą edycję badania „Jak się pracuje w bankach?”. Internetowy kwestionariusz wypełniły 1764 osoby. Podobnie jak w poprzednich edycjach sondażu, najliczniej reprezentowani byli zatrudnieni w bankach komercyjnych, w obszarze bankowości detalicznej i szeroko rozumianej obsłudze klienta.

89% pracowników banków mówi o limitach ilościowych

W najnowszej fali badania zapytano pracowników mających bezpośredni kontakt z klientem o charakter narzucanych im planów sprzedażowych. Zdecydowana większość (89 proc.) twierdzi, że na ich stanowisku obowiązują ilościowe limity, w tej lub innej postaci.

Czy zdarzyło Ci się w ostatnich 12 miesiącach zaproponować klientowi wariant produktu, który nie był Twoim zdaniem najbardziej dla niego odpowiedni (np. kredyt gotówkowy z ubezpieczeniem zamiast kredytu bez ubezpieczenia)?” – tak brzmiało pytanie zadane w kwestionariuszu pracownikom, którzy mają bezpośredni kontakt z klientami, zdalny lub w placówkach.

Nieodpowiednia oferta standardem

40 proc. respondentów wskazało, że wielokrotnie przedstawiło taką propozycję, a 22 proc. przyznało się do sporadycznego prezentowania nieodpowiedniej oferty. Badanych zapytano o przyczyny tej praktyki – większość, bo aż 86 proc., wskazała wymagania dotyczące realizacji planów sprzedażowych.

48 proc. badanych bankowców twierdzi, że w ostatnim roku wielokrotnie używało perswazji wobec klienta, by skłonić go do nabycia dodatkowego produktu. Kolejne 24 proc. uciekało się do „podsuwania” innych usług sporadycznie.

– Próba zainteresowania klienta dodatkowymi produktami może być standardowym elementem scenariusza rozmowy. Co ciekawe, większość badanych nie wskazała na obowiązujące standardy obsługi klienta jako podstawową przyczynę nacisku na sprzedaż krzyżową. Tę opcję wybrało zaledwie 16 proc. respondentów, a 69 proc. ponownie obwiniało wymagania dotyczące planów sprzedażowych – komentuje Michał Kisiel, analityk Bankier.pl.

Respondenci mieli także wskazać produkty, które najczęściej proponowane były klientom „na doczepkę”, obok usługi, która skłoniła ich do kontaktu z bankiem. Najwięcej wskazań (26 proc.) uzyskały karty kredytowe. Na drugim miejscu znalazły się ubezpieczenia (22 proc.), a na trzecim inne niż plastiki produkty kredytowe (19 proc.).

KNF mówi nie “etycznemu” sprzedawaniu przez robo-doradców

Tymczasem Komisja Nadzoru Finansowego sceptycznie wypowiada się na temat popularyzacji w branży finansowej tzw. robodoradców. Komisja (KNF) nawet nie chce słyszeć o zniesieniu obowiązku posiadania licencji przez takiego robota. Choć ten może sprawniej i działać bardziej bezbłędnie niż człowiek – nawet ten z licencją. Bo jak się okazuje – licencja wcale nie jest rękojmią na nierzetelnych “doradców”.

Total
3
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Artykuły na pokrewne tematy
więcej

65% Polaków nie obawia się utraty pracy w wyniku automatyzacji

Według danych GUS do 2050 r. liczba ludności Polski zmniejszy się o 4,4 mln osób. Mediana wieku ludności wyniesie ponad 52 lata, czyli o ok. 11 lat więcej niż obecnie, co oznacza, że ponad połowa mieszkańców Polski będzie miała ponad 50 lat. Tworzącą się w ten sposób lukę demograficzną na rynku pracy mogłyby przynajmniej w części zapełnić boty, do których polskie społeczeństwo jest coraz bardziej przychylne.
więcej

Pandemia „sztucznie” napompowała e-sklepy

W czasie pandemii 29% Polaków w dużej części zastąpiło zakupy stacjonarne internetowymi. Ponad 25% nieznacznie zmieniło w ten sposób nawyki, a więcej niż 3% całkowicie przeszło do e-commerce. Głównym powodem było bezpieczeństwo. Kolejnym był utrudniony dostęp do placówek. Ale ponad połowa osób zamierza do nich wrócić.
więcej

20 mln zł kary za misseling

Open Life TU Życie stosował wobec konsumentów nieuczciwą sprzedaż (misselling) ubezpieczeń na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Został przez UOKiK ukarany 20 mln zł.