Opowieści o Qumak ciąg dalszy…

Doczekaliśmy się kontynuacji tematu wypowiedzenia umowy przez Energa firmie Qumak. Bo do drzwi tej ostatniej właśnie zapukał komornik.

Doczekaliśmy się kontynuacji tematu wypowiedzenia umowy przez Energa firmie Qumak. Bo do drzwi tej ostatniej właśnie zapukał komornik.

Trwa egzekucja komornicza na wniosek firmy IBM Polska na firmie Qumak. Przeprowadzana egzekucja opiewa na kwotę 4,2 mln zł wraz z odsetkami ustawowymi i opłatami egzekucyjnymi. A sama egzekucja – jak informuje dłużnik – obejmuje objęcie aktywów w tym w postaci udziałów w spółach zależnych: Qumak Professional Services, Skylar oraz Star ITS. Dwie ostatnie spółki złożyły pod koniec listopada ub. roku wnioski o ogłoszenie upadłości.

Problemy trwają już od dłuższego czasu

Od dłuższego czasu Qumak boryka się z dużymi problemami finansowymi – przychody spółki w 2017 roku wyniosły 262,1 mln zł wobec 428,4 mln zł rok wcześniej. Z kolei strata netto zwiększyła się z 42,3 mln zł do 75,2 mln zł.

Ale to nie koniec problemów spółki. Miasto Gdynia domaga się zapłaty 3,45 mln zł kary w związku umową na budowę systemu zarządzania ruchem Tristar.

Energa wypowiedziało umowę tuż przed…

W grudniu ub. roku Energa Operator wypowiedziało firmie Qumak umowę o wartości 8,7 mln zł na obsługę contact center ze skutkiem na 2 stycznia tego roku. I to właśnie 2 stycznia do firmy wszedł komornik sądowy.

Zdaniem ekspertów rynkowych, zbieżność dat jest dość podejrzana. Być może spółka skarbu Państwa otrzymała zawiadomienie od właściwych instytucji o zajęciu komorniczym, jakie nastąpiło 2 stycznia br.

Qumak w październiku ub, r. złożył w warszawskim sądzie wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego, a dwa tygodnie później – wniosek o ogłoszenie upadłości.

Total
1
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Artykuły na pokrewne tematy
więcej

Firmy ubezpieczeniowe sfinansują infolinię GIS

Gwałtownie rosnąca liczba zakażeń koronawirusem i przebywających na kwarantannach osób to problem dla służby zdrowia, która jest już na granicy wydolności, jak i dla Głównego Inspektoratu Sanitarnego, którego pracownicy nie są już w stanie obsłużyć tysięcy telefonów dziennie.